Zaznacz stronę

Od zawsze miałam zwierzęta. Gdy byłam dzieckiem – mieliśmy trzy koty i dwa psy.
4 lata temu, gdy już ustabilizowałam swoje życie w Katowicach, postanowiłam zaadoptować zwierzaka. Myślałam o kocie.
Schronisko w Katowicach jest duże – widać, ze zwierzaki mają tam profesjonalną opiekę. Niestety, są zamknięte w klatkach. To przerażający widok.
Na początek chciałam zobaczyć psy – sprawdzić, w jakich warunkach przebywają. Gdy weszłam do pomieszczenia – wszystkie pieski podniosły się, zaczęły szczekać. Patrzyły na mnie z nadzieją, że zabiorę je do domu. Było mi tak ogromnie przykro, że nie jestem w stanie opisać emocji, jakie mi wtedy towarzyszyły. Pieski szczekały i hałasowały -oprócz jednego, który patrzył na mnie smutnym wzrokiem, uszy miał podniesione do góry. Zobaczyłam napis, że to dwuletnia dziewczynka. Gdy podeszłam do klatki – nieśmiało zaczepiła mnie łapką. Już wtedy wiedziałam, że to właśnie po nią przyszłam – pomimo, że początkowo planowałam zaadoptować kota.
Podpisałam umowę adopcyjną i już w ten sam dzień mogłam zabrać ją do domu. Dowiedziałam się od personelu schroniska, że pomimo młodego wieku – bardzo dużo przeszła. Miała już właścicieli, ale wyrzucili ją, gdy tylko nadeszły wakacje. Kuleje na tylną lewą łapkę i miewa ataki padaczki. Nie było to dla mnie żadnym problemem. Nazwałam ją Marysia.
Ze schroniska dostałam kupon na darmową sterylizacje pieska. Początki z Marysią były bardzo trudne. Nie chciała mi zaufać, żadko pozwalała się głaskać. Przez pierwsze miesiące, gdy tylko wychodziłam z domu, sikała na łóżko. Podczas spacerków musiałam trzymać ją na krótkiej smyczy, bo szczekała na każdego napotkanego psa. Źle reagowała także na biegaczy i rowerzystów. Z czasem jednak udało nam się dogadać. Marysia bezgranicznie mi zaufała. Bez problemu spuszczam ją ze smyczy, gdy jesteśmy w parku. Jeśli nie spodoba się jej jakiś piesek – po prostu odchodzi lub nie zbliża się do niego. Na niektóre psy reaguje pozytywnie. Macha ogonkiem, chce się bawić. Uwielbia koty. Zawsze, gdy ją zabieram do Rodziców – liże ich i bawi się z nimi. Dlatego w przyszłym roku planujemy z chłopakiem zaadoptować też kotka ze schroniska.
Marysia jest szczęśliwym i bardzo wdzięcznym psem. Cieszę się, że zdecydowałam się na adopcję. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka.